Rozdział
3
Z perspektywy Nikoli :
Ja i Nina usiadłyśmy razem, a przed Nami
usiedli rodzice.
- Nikolaa... ruszamy hehehe - powiedziała
Nina
- Nina ... ruszamy hihihiihi- odparłam
Wyciągnęłam słuchawki i zaczęłam słuchać
piosenek. Za to Nina wyciągnęła książkę i zaczęła czytać.
Po 20 minutach zobaczyłam, że Nina śpi.
Wzięłam książkę z jej rąk i włożyłam do torebki podręcznej. Mama się do nas
odwróciła i się uśmiechnęła. Po 3 godzinach lotu musiałam budzić Ninę.
- Nina wstawaj, lądujemy - powiedziałam
- Taaak już ?- zapytała Nina
-Tak lecimy już 3 godziny - powiedziałam
- Ale szybko mi to zleciało - powiedziała
Nina
Z całą rodziną wysiadłam z samolotu.
- No to teraz jedziemy do naszego nowego
domu -powiedział tata
- TatoO, a czym my tam pojedziemy ?-
zaśmiałam się
- TAXI - powiedział tata
- A za ile będzie - zapytała Nina
- Mówisz i masz hehehehe , wsiadajcie -
powiedział tata
Wszyscy weszliśmy do TAXI.
- Tato, a dlaczego my się tak w ogóle
przeprowadzamy ?- zapytał Nina
- Dostałem tutaj lepszą propozycję na
pracę i o wiele korzystniejszą, więcej będę zarabiał itd.- odpowiedział
- Od kiedy będziemy chodzić do szkoły ? -
zapytałam
- Jutro już pójdzimy załatwić zgoda ?-
odparła mama
- Tak jeeest kapitanie - powiedziałam
- Oj wy moje wariatki kochane -powiedziała
mama
Taxi nagle się zatrzymała
- Wysiadamy - powiedział tata
Tata zapłacił taksówkarzowi i weszliśmy do
naszego nowego jednorodzinnego domu.
-Łaaaaaał-
krzyczałam
-
Ojej jaki piękny - powiedziała Nina
Od
razu z Niną pobiegłyśmy do swoich pokoi.
-
Nina, Nina, Nina, pacz jaki piesek,i jaki cudowny pokój - krzyczałam
-
Taaak? Ja też mam pieska, i śliczny pokój - powiedziała Nina
- Jak
nazwiesz swojego pieska ? - zapytałam
-
Tobi, a ty ?- odpowiedziała mi Nina
- U
mnie na obroży jest imie, Dora - powiedziałam
- To
znaczy, że ma na imie Dora - odparła Nina
Dziewczyny
po chwili poszły do łazienki.
-
Jejć - powiedziała Nina
-
Ojej - powiedziałam
-
Wanna z chydromasażem - powiedziała Nina
- I
prysznic też - odparłam
ŁAZIENKA
Za to
mama nie mogła się napatrzeć na sypialnie, kuchnię i salon.
Razem
z Niną wyszłyśmy na taras. Zobaczyłyśmy tam basen ale nie było wody bo była
zima.
Nagle
tata podszedł do dziewczyn.
-
Podobają się pieski ?- zapytał
-
Taaak, bardzo - odpowiedziałyśmy
Dziewczyny
zaczęły przytulać tatę. Ja szybko pobiegłam na górę bo przypomniało mi się, że
miałam zadzwonić do Fabiana . Wzięłam talefon, wybrałam numer do Fabiana i
zadzwoniłam.
- O
hej Nikola. Dolecieliście szczęśliwie?- zapytał się mnie
-
Hej. Tak. Podróż była przyjemna. Jesteśmy już w domu.- odpowiedziałam
- O
to dobrze na jakiej dzielnicy mieszkacie?- zapytał Fabian
- Hmm
czkeja nie wiem , zapytam taty - powiedziałam
_________________________
-
TAAAATO!- krzyknęłam
- Tak
córciu ?!- odkrzyknął
- Na
jakiej dzielicy mieszkamy ?- zapytałam
- Na
Bulwarze Haussmanna - odpowiedział
-
Okey dziękuje- powiedziałam
__________________________
-
Hehehe jestem już, ja mieszkam na Bulwarze Haussmanna - powiedziałam
-
Taaaak ? Ja mieszkam bardzo blisko, na przeciwko tej dzielnicy - powiedział
-
Ojej. Bardzo fajnie. Może spotkalibyśmy się dziś lub jutro ?- powiedziałam
-
Okey, to dzisiaj ? Zaraz ?- zapytał
-
Okey - powiedziałam
-
Tylko w jakim ty domu mieszkasz hmm, jak trafić dokładnie - powiedział
-
Hmm, mieszkam w takiej Villi hehehe, pomogło coś ?- zapytałam
-
Taaak! Bardzo, ja mieszkam gdzieś 200metrów od takiej Villi białej, ale nie
wiem czy to ta-powiedział
-
Najprawdobniej tak, dokładnie to mieszkam na dzielnicy Bulwarze Haussmanna
25/4-powiedziałam
- Oo
tak , to napewno jest ta, to do zobaczenia - powiedział
- Do
zobaczenia, pa, czekam -powiedziała i się rozłączyła
Nie
mogłam się nacieszyć. Do mnie do pokoju nagle weszła Nina
- Nina,
Nina ..!- krzyczałam
-
Tak, też się cieszę razem z Tobą. Fabian do Ciebie przychodzi - powiedziała
Nina
Po
chwili Nina wyszła z pokoju. I nagle Nikola usłyszała dzwonek do drzwi.
-
Nikolaa ! Ktoś do Ciebie ! - krzyknęła Nina
-
Wieeem ! - Odkrzyczałam
Szybko
zbiegłam na dół i otworzyłam drzwi.
-
Cześć - powiedział Fabian
- Hej
, wchodź - odpowiedziałam
-
Chodź muszę Cię przytulić bo stęskniłem się za Tobą - powiedział
- Ja
za Tobą też- powiedziałam i przytuliłam się do Fabiana
Nagle
zeszła Nina z góry i Fabian przestał mnie przytulać.
- Ooo
cześć Fabian, dawno się nie widzieliśmy - powiedziała Nina
-
WItam, witam . No bardzo długo już się stęskniłem za wami, a najbardziej za
Nikolą - odpowiedział zerkając na mnie
-
Hihihihi - zaśmiała się
Fabian
na przywitanie z Niną też się przytulił, ale nie tak jak z Nikolą
- Oo
cześć Fabian. Jak tam u twojej mamy ?- zapytała mama
- O
dzień dobry pani . A u mojej mamy dobrze, a jak tam u pani ?- odpowiedział i
zapytał
- Ah
u mnie też bardzo dobrze cieszę się, że spytałeś, a teraz już idę nie będę wam
przeszkadzać.- odpowiedziała i poszła
Nina
ubrała się i wyszła ze swoim Tobim na spacer. A Ja z Fabianem zostaliśmy sami.
- Hmm
chcesz coś pić ? - zapytałam
-
Chętnie - odpowiedział
- A
co ? Wodę, herbatę, kawę, sok ?- zapytałam
-Hmm
może być woda - odpowiedział
-
Okey - wlałam wody do szklanki i podałam
-
Dziękuje - odpowiedział
-
Chodźmy na górę - stwierdziłam
-
Dobrze - odpowiedział
______________________
Hej
miśki <3
Z
każdą sekundą liczba na LICZNIKU ODWIEDZAJĄCYCH wzrasta.
Dziękuje
Wam za to. Tym razem opowiadanie dłuższe.
A
więc z powodu zbliżających się Świąt chciałabym życzyć wam :
Zdrowych,
pogodnych, w gronie rodziny Wesołych Świąt.
I w
ogóle dużo szczęścia, zdrówka <3




















