piątek, 13 grudnia 2013

Rozdział 1

Rozdział 1

Z perspektywy Niny :

Wstałam dzisiaj o 9.15 wystraszyłam się, że zaspałam do szkoły. Ale zeszłam na dół zobaczyłam, że mama z Nikolom już szykowały śniadanie. Usiadłyśmy do stoły we trzy bo tata pojechał na zakupy. Zjadłyśmy śniadanie i z Nikolom poszłyśmy do swoich pokoi. Nagle Nikola do mnie przyszła i powiedziała :

- Ejj nie słyszysz rodzice Nas wołają ! - krzyczała Nikola

Nina ściągnęła słuchawki i krzyknęła 
Coo ? Nic nie słyszałam.
- Chodź rodzice Nas wołają.
- Coś się stało czy co ? - zapytała Nina
- Nie wiem chodźmy ! - powiedziała Nikola

Nagle z dołu dochodziły głosy :
- Dziewczynki pośpieszcie się musimy Wam coś bardzo ważnego powiedzieć - krzyknęli rodzice 
- Już, już idziemy - powiedziała Nina

Dziewczyny zeszły na dół.

- Usiądźcie - powiedział tata 
- Mamo co się stało ? - zapytała Nikola
- Dziewczynki musimy wam coś powiedzieć- powiedziała mama
- Mamo, tato no mówcie, a nie trzymacie nas w niepewności - powiedziała Nikola 
- Wyprowadzamy się - powiedzieli
- Coo ? - powiedziała Nina
- Jak to, gdzie ?- dodała Nikola
- Do Paryża - powiedział tata
- Ale dlaczego ?- zapytała Nikola zalana łzami
- Musimy - powiedziała mama
- Nie musimy ! Zrozumcie, że ja tutaj mam przyjaciół, których nie mogę zostawić!- krzyknęła ze smutkiem Nikola 
- Nikola uspokój się ! Będzie dobrze, tam też poznamy nowych ludzi - powiedziała Nina
- Ale tych znam od najmłodszych lat !- krzyknęła Nikola
- Czemu ty od razy trzymasz się złej myśli. Będziemy, przecież odwiedzać Warszawę, prawda mamo?- powiedziała Nina
- Jasne będziemy odwiedzać Warszawę co pół roku - powiedziała mama
- No widzisz Nikola nie smuć się, głowa do góry - powiedziała Nina 

 - No dobrze - powiedziała Nikola
- A kiedy wyjeżdżamy ? - zapytała Nina
- Jutro o 11.30 mamy samolot - powiedziała mama
- Okey to ja idę do pokoju po ciuchy i idę się ubrać w końcu hehe - powiedziała Nina
- To ja też - powiedziała Nikola
Nikola poszła do do siebie do pokoju przytuliła się do poduszki i jeszcze bardziej zaczęła płakać. Nagle do pokoju weszła Nina.
- Nikola nie płacz,przecież w Paryżu też mamy przyjaciół. Pamiętasz mieszka tam ten twoje ciacho hihihihi. Miał na imie hmmm - powiedziała Nina
- Fabian, miał na imie - dopowiedziała Nikola
- No właśnie !- powiedziała Nina
- Hmm no tak będę bliżej niego, wtedy jak on mi napsiał, że się wyprowadza do Paryża to też płakałam. Ehh już nie płaczę hehehe. No to co musimy się ubrać i zaczynamy się pakować ?- powiedziała Nikola
- Tak jest! Idę się ubrać
Nina wzięła ciuchy i poszła się ubrać
zestaw, który wybrała Nina

- Zmykaj się ubierać,a ja już sobie przygotuje walizki - powiedziała Nikola
- Oki.- powiedziała Nina
Nikola wyciągnęła walizki i zaczęła się pakować. Nagle usłyszała dźwięk dobiegający z łazienki :
- Oł jea, ojej, jupii
-Hahahaha -zaczęła się śmiać Nikola
Nikola nagle usłyszała dzwoniący do niej telefon . Wzięła telefon do ręki i zobaczyła, że to Fabain. Uśmiechnęła się o szybko odebrała.
- Halo, haloo Fabian - mówiła
- Oo cześć Nikola - powiedział
- A no cześć, co się stało, że zadzwoniłeś ? - zapytała
-Słyszałem, że się przeprowadzasz do Paryża - powiedział
- Hmm no tak, a skąd wiesz ?- zapytała ze zdziwieniem
- Twoja mama się koleguję z moją mamą noi rozmawiały przez telefon i twoja mama mówiła - powiedział Fabian
- Aha no dobra Fabian przepraszam ale muszę kończyć, wiesz muszę się pakować i te sprawy- powiedziała
- Okey rozumiem, rozumiem, jak będziesz w Paryżu to zadzwoń oprowadzę Cię trochę- powiedział
- Hihihihi okey, zapamiętam i napewno skorzystam - powiedziała z radością Nikola
- Hehehe- zaśmiał się Fabian
- Dobra pa - powiedziała Nikola
Pa- odpowiedział
Nikola się rozłączyła i zaczęła skakać po łóżku z radości. Nina weszła do Nikoli do pokoju.
- Nikola co się stało ? - zapytała zdziwiona Nina
- Fabian, dzwonił, Fabian dzwonił, Fabian dzwonił do mnie !- krzyczała z radością Nikola
- Fabian  ? Co chciał ?- zapytała Nina
- Mama powiedziała jego mamie, że się przeprowadzamy do Paryża i obiecał mi, że mnie oprowadzi po Paryżu - powiedziała Nikola
- Jejejejeje fajnie, a teraz idź się przeprać, a nie w piżamnie chodzisz! Widzisz, która godzina?-powiedziała Nina
- Co już 12.45 ???- zdziwiła się Nikola
- Noo .!- powiedziała Nina
- Okey idę wziąć ciuchy i pójdę do łazienki - powiedziała
Nikola wzięła ciuchy i poszła się ubrać.
zestaw który wybrała Nikola
Nina w tym czasie jak Nikola się ubierała zaczęła się pakować. Cieszyła się bardzo z tej przeprowadzki. Nikt o tym nie wiedział, że Nina kiedyś poznała chłopaka z Paryża. Był on też Polakiem. Dlatego nie zdenerwowała się kiedy rodzice powiedzieli o przeprowadzce do Paryża. Miał na imie Adam. Jeszcze dzisiaj z nim pisała. Nagle Nina postanowiła nie napisać Adamowi, że będziesz miszkała w Paryżu. Chciała mu zrobić niespodziankę. 
Nikola wyszła z łazienki. Mama zawołała Ninę i Nikolę na obiad. Zbiegły szybko na dół wszyscy usiedli do stołu.
- Smacznego - powiedziała mama
- Dziękuje - powiedziały
- Jak tam spakowane ?- zapytała mama
- Nie do końca - odpowiedziała Nina
- Dziękuje było pyszne - powiedziała Nikola o poszła do góry się do końca spakować.
Był już godzina 17.30 Nikola pakowała już ostatnie rzeczy. Nagle rzuciła się na łóżko i mruknęła pod nosem "uff koniec". Nikola była bardzo zmęczona. Wzięła piżamę i poszła się wykąpać.
Piżama Nikoli

Nina już się kończyła pakować. Do Niny zadzwoniła jej przyjaciółka Majka
- Hej - powiedziała Nina
- Hej - powiedziała Majka
- Co tam ? - zapytała Nina
- A dobrze, a u Ciebie ?- zapytała Majka
- Genialnie, hmm wiesz już, że się wyprowadzam ?- powiedziała Nina
- Cooo ? Nie, nie wiedziałam. A gdzie ?- zapytała Majka
- Do Paryża ale co pół roku będę w Warszawie - oznajmiła Nina
- Aha, chociaż dobrze, że co pół roku - powiedziała Majka
- Wiesz co Majeczka ja muszę kończyć, pa- powiedziała Nina
- Pa Ninuś - odpowiedziała Majka i się rozłączyła
Nikola wyszła z łazienki była godzina 18.10. Nina wzięła piżamę i poszła do łazienk.
Piżama Niny

Nikola wzięła słuchawki i zaczeła słuchać "Patricia Kazadi- Przerywam Sen", a później "Antynarkotykowa- Bezpieczne pisoenk- Magdalena Dogiel", zacząły jej spływać łzy po policzku, ale szybko się otrząsnęła i się uśmiechnęłą. Zachciało jej się spać. Ustawiła budzik na 9.10 i poszła spać. Po chwili weszła Nina.
- Dobranoc - powiedziała Nina
- Dobranoc do jutra - odpowiedziała Nikola
Nina wyszła z pokoju ale usłyszała jak Nikola ją woła.
- Ejj Nina ! Nina !- krzyczała Nikola
- Hahaha co ? - zaśmiała się Nina i zapytała
- Jutro Paryż - powiedziała szczęśliwa Nikola
- Nie mogę już się doczekać, dobranoc - powiedziała Nina
- Dobranoc - odpowiedziała Nikola
________________________

Hej, jestem tu nowa. 
Mam nadzieję, że was zachęcę do czytania
już po pierwszym rozdziale.

:)))
Komentujcie :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz