Rozdział
4
Z
perspektywy Niny :
***TEN SAM DZIEŃ***
Fabian
z Nikolą poszli do pokoju. Fabian zaczął opowiadać Nikoli
jakie są pierwsze dni
w Paryżu, szkoła itd.
Za to
ja biegałam z Tobim na smyczy po parku. Nagle weszłam do
kawiarenki gdzie można
wchodzić z psami. Zobaczyłam tam
Adama i jakąś dziewczynę. Postanowiłam jej się
przyjrzeć.
Weszłam do środka i nie mogłam uwierzyć, że mój chłopak całuję się z
inną dziewczyną !
- Ty draniu jeden, miałeś
zamiar mnie cały czas okłamywać ? Tak, tak teraz pewnie powiesz, że mnie nie
znasz... - krzyczałam jak opętana
-
Nina ? Ninaa ? - mówił Adam
- Tak
ja i co z tego ? - Nie mogłam się uspokoić
- Ale
co ty tutaj robisz ? - zapytał przerażony
-
Mieszkam jak nie wiesz co !!- krzyknęłam
- Ale
co ? Od kiedy ? Czemu mnie nie poinformowałaś ? - zapytał
- Od
dzisiaj od kilku godzin. Nie poinformowałam Cię bo chciałam
Ci zrobić
niespodzienkę, a co ja tu widzę ?... jak Adaś z inną
dziewczyną się całuję -
krzyknęłam i wyszłam
- Ale
Nina, Nina - Adam wybiegł za Niną
-
Czego ? Idź do swojej panienki - powiedziałam
- To
nie tak jak myślisz ! Ja ciebie kocham - krzyczał
-
Właśnie pokazałeś jak się liżesz z panieneczką - mówiłam głośno
Nagle
z kawiarenki wyszła ta dziewczyna była ona Polką i zawołała mnie , ale ja nie
reagowałam
-
Nina ! Nina ! Nina ! - wołała nieznajoma dziewczyna
-
Czego chcesz ? – Odwróciłam się i krzyknęłam
- Jak
gadałam zawsze z Adamem to on powtarzał mi jak bardzo Cię
kocha i dałby
wszystko żebyś mieszkała w Paryżu - opowiedziała
- Ale
ty się z Nim całowałaś - odpowiedziałam
- Tak
dlatego, że tam obok siedział mój były i chciałam żeby on był
zazdrosny -
powiedziała z uśmiechem na twarzy
-
Serio ? - zapytałam i spojrzałam na Adama
-
Taaak ! - krzyknął Adam
- Nie
wiem . Muszę sobie wszystko przemyśleć - powiedziałam i odeszłam
-
Okey pa - odpowiedzieli razem
Nikola
i Fabian leżeli na łóżku i się uśmiechali do siebie.
- Co
robimy ? - zapytała Niki
- Hm
nie wiem , pobawmy się z twoim pieskiem - zaproponował
- Oo
niezła myśl - powiedziała
- Jak
ma na imie - zapytał
-
Dora - powiedziała
-
Ładnie , Nina też ma suczkę ? - zapytał
- Nie
Nina ma samca - powiedziała
-
Aha, a jak jej piesek się nazywa ? - zapytał znowu
-
Tobi - odpowiedziała
-
Aha. Idziemy się gdzieś przejść z Dorą ? - zapytał
- Ooo
chętnie .- powiedziała
- No
to weź smycz i chodźmy . - powiedział
Nikola
wzięła smycz i zeszli na dół. Ubrali się i wyszli. Kiedy szli przez swoją ulicę
spotkali zapłakaną mnie z Tobim.
-
Nina co się stało ? - zapytała przerażona
- Nic
, idźcie dalej i nie przejmujcie się mną - powiedziałam i szłam dalej
-
Nina ! Nie ja Ciebie tak nie zostawię - powiedziała
- Idź
! - krzyknęłam
- Nie
! Fabian zrozumiesz mnie jak nie pójdę ? - zapytała Fabiana
-
Tak, tak idź pogadaj z Niną , jutro do Ciebie przyjdę - powiedział
- Ok.
- Nikola przytuliła Fabiana i podbiegła do mnie.
Była
godzina 19.20 weszłyśmy do domu. Całą drogę nic nie
odezwałyśmy się do siebie.
Ja ciąglę płakała,. Ściągnęłam kurtkę,
buty, puściłam Tobiego i pobiegłam na
górę do pokoju. Położyłam
się na łóżku i jeszcze bardziej zaczęłam płakać.
-
Puk, Puk - powiedziała Nikola
-
Chcę pobyć sama - powiedziałam
-
Nie, ja Ciebie tak nie zostawię - odpowiedziała Nikola
-
Kocham Cię , dziękuje, że zawsze jesteś przy mnie - powiedziałam smutnym głosem
-
Pamiętasz jak się zezłościłam wczoraj na wyjazd i płakałam ?- zapytała
-
Pamiętam - powiedziałam
- I
ty też byłaś przy mnie, po to mamy siebie - powiedziała i uśmiechnęła się
- Jak
tam z Fabianem ? - zapytałam
-
Dobrze , ale teraz nie będziemy rozmawiać o mnie i o Fabianie - powiedziała
- A o
kim ? - zdziwiłam się
- O
tobie kochana , czemu płaczesz ? - zapytała
- Bo
bo ..- szlochałam i nie mogłam nic powiedzieć
-
Spokojnie - powiedziała Nikola
- No
bo jak mieszkłayśmy jeszcze w Warszawie to poznałam przez internet takiego
Adama był on też Polakiem. Noi byliśmy razem, aż do dzisiaj do 18.00 ...-
powiedziałam
- Noi
co ? Co on Ci zrobił - zapytała Nikola
- ...
Nic , tylko jak dzisiaj biegałam z Tobim po parku to zachciało mi się pić i
weszłam do kawiarenki i zobaczyłam Go tam ...
-
Samego ? - przerwała Nikola
- ...
Nie , z dziewczyną. Całowali się !
Później ona mi wyjaśniła, że
koło nich siedział jej były i, że ona i
Adam się całowali, żeby jej
były był zazdrosny. I jeszcze mi powiedziała, że
jak zawsze gadała z
Adamem to mówił, że bardzo mnie kocha i, że dałby wszystko
żebym mieszkała w Paryżu. Nikola co mam robić ? - Wtuliłam się w Nikolę i
jeszcze bardziej zaczęłam płakać .
- To
ta dziewczyna to Polka ?- zapytała
- Ta,
tak - powiedziałam
- Późno
już , dokończymy tą rozmowę jutro ok ? Ja też się
zastanowię co z tym zrobić ty
też się zastanowisz. Wszystko będzie
dobrze, nie płacz - powiedziała
-
Okey , i tak jestem już zmęczona idę się umyć i idę spać. Dobranoc -
odpowiedziałam
-
Dobranoc Rybka - odpowiedziała i wyszła
________________________________
Hej
Miśki <3
Jak
myślicie co będzie dalej ?
Przepraszam Was, że tak długo nie pisałam :(
Nominowałyśmy twój blog do Liebster Award. Więcej informacji tutaj http://1dmojeopowiadanie.blogspot.com/2014/01/liebster-award.html?m=1
OdpowiedzUsuńA wy kochane Dziunie <3
UsuńBardzo ciekawy pomysł na opowiadanie, ale widać, że jeszcze wprawy nie masz. Powinnaś znaleźć sobie osobę do betowania, bo robisz gdzieniegdzie błędy. Pozdrawiam i weny życzę :)
OdpowiedzUsuńWiesz... nie będę się przejmowała twoją opinią :D
UsuńJak będę chciała to znajdę sobie osobę do betowania , ale przecież Ty nie będziesz mi rozkazywała, tak ?
P.S Pozdrawiam
Ja Ci nie rozkazuję. Po prostu doradzam, bo mam doświadczenie. Wiem co i jak. Ty na blogspot.com jesteś od niedawna. Ja miałam 2 blogi i uwczesny jest 3. Wiem, co odrzuca innych w opowiadaniach, a co przyciąga. Chciałam Ci tylko pomóc się wybić. Doradzić. Ale widocznie nie obchodzi Cię krytyka, która wyjdzie Ci na dobre.
OdpowiedzUsuńHahahahahaha dobry żart ;p
UsuńO swoich CZINKI CZINKI piszesz ? xD
Tak, piszę o swoich CZINKI CZINKI. Piszę o Chińczykach, Koreańczykach w przyszłości o Japończykach, coś nie tak? Uwielbiam, jak mnie obgadujecie, bo wyróżniam się z tłumu. Dzięki Waszym komentarzom czuję się sławna. Wszyscy mnie rozpoznają. Co poniektórzy schlebiają mi. Podziwiają to, iż mam odwagę pokazać coś innego, a nie jak reszta brnąć w szarą rzeczywistość. Nigdy nie należałam do normalnych osób. Ale dzięki temu, nie zmieniłam się tak bardzo po wkroczeniu w świat gimbazy.
UsuńDobra, bo odbiegam od tematu. Dziękuję, iż uważasz mój "żart " za zabawny i udany ^^ Jednakże muszę Ci powiedzieć bolesną prawdę … to nie był żart, a ty nie potrafisz docenić czyjejś pomocy… przykro mi :'( Ale jak Ci się podobają moje żarty, to mogę Ci pare opowiedzieć jak chcesz ^^
Do zobaczenia w szkole.
Trenuj swoje pisanie, a wysoko zajdziesz ^^ Pozdrawiam xD
Meh , nie będę się rozpisywała. Bo po co xd
UsuńNawet nie chcę mi sie tego komentować , więc :
NIE DO ZOBACZENIE W SZKOLE -,-